Były emocje, płacz, śmiech i facet przebrany za boję ratowniczą, czyli wszystko to, czego potrzebują najlepsze programy telewizyjne. „Mam talent!” bez wątpienia się do takich zalicza, a fakt, że ostatni półfinał zakończył się niebywałym zaskoczeniem – dodaje temu show jeszcze trochę pikanterii i wręcz fanatycznego wymiaru.
źródło:http://wiadomosci.onet.pl/2086703,19,1,1,,item.html